Trójkąt Dale’a – prosta odpowiedź na trudne pytanie cz. I

Piramida uczenia to wykres przedstawiający wpływ formy dydaktycznej na przyrost wiedzy. Stanowi ona odpowiedź na pytanie: ile ludzie zapamiętują w zależności od formy przekazywania wiedzy? Piramida, stanowi ikonę aktywizacji w edukacji. Zwykle jest przedstawiana na poparcie tezy głoszącej, że „ludzie najefektywniej uczą się poprzez doświadczenie”. W publikacjach przybiera ona formę wykresu lub tekstu. Najczęściej jest jednak przedstawiana w postaci trójkąta podzielonego na kilka poziomów, według których ludzie zapamiętują: 10% tego co przeczytali; 20% tego co usłyszeli; 30% tego co widzieli; 50% tego co zobaczyli i usłyszeli; 70% tego co powiedzieli, a 90% tego co powiedzieli i zrobili.

Tr.1Ryc. 1 Liczby nie kłamią, a te stanowczo opowiadają się za warsztatowo-praktyczną formą przekazywania wiedzy. Do tego dane te nie zostały wyssane z palca. Obok piramidy przedstawiane są wyniki badania naukowego. Jeśli więc jesteś nauczycielem, trenerem czy instruktorem, wyrzuć wszystkie prezentacje, zapomnij o wykładach i zastanów się jak przekazać swoją wiedzę w postaci doświadczenia. Mam nadzieję, że nie wykładasz astronomii.

Autorstwo piramidy zwykle przypisuje się Edgowi Dale’owi. W polskich materiałach napotkałem jednak informacje o innych potencjalnych twórcach. Odkrycie to rzuca na całą sprawę cień podejrzenia. Poszukując autora, natknąłem się na liczne wersje piramidy uczenia się. Tony Betrus oraz Al Januszewski ze Stanowego Uniwersytetu w Nowym Yorku w Postdam zebrali przykładowy szereg modulacji piramidy. Różnią się one sposobem nazywania poszczególnych poziomów. Jak się okazuje, różnice te bywają większe niż wynikać by to mogło z błędów w tłumaczeniu. Na poziomie 50% możemy zobaczyć „to co słyszymy i widzimy”, „dyskusję w grupie”, „gry dyskusyjne”. Na poziomie 90% znajduje się „to, co mówimy
i robimy” choć czasem ustępuje „uczeniu innych”. Bywa, że tym samym kategoriom przypisywane są rożne wartości procentowe. I tak dyskusja w grupie może posiadać od 40 do 75 % zapamiętania w zależności od wersji piramidy. Niewiadomo ile wersji piramidy uczenia funkcjonuje w różnych publikacjach. Dr Will Thalheimer uważa za zastanawiające, że
w badaniu wszystkie wartości są równą wielokrotnością dziesiątki (20, 30, 50% itd.), a czasem – w zależności od wersji – piątki.

Prof. Francis Dwyer z Penn State ma jeszcze poważniejsze zarzuty, co do przedstawianych danych procentowych. Brak jest bowiem informacji o dokładnej sytuacji, jaką opisują; wieku osób biorących udział w badaniu; treści przekazywanych informacji; charakterze podawanych danych (czy były to fakty, idee, czy może procedury); definicji pojęcia „robić” (jak bardzo ktoś musi coś robić, żeby zapamiętał? Może wystarczy, że ktoś zrobi coś źle żeby zapamiętał dobrze w 90%?).

Bazując na aktualnej wiedzy psychologicznej dotyczącej uczenia, Thalheimer twierdzi, że niemożliwe jest określenie procentu zapamiętanego materiału w sposób ogólny. Zapamiętywanie zależy bowiem od wielu czynników, m.in.: rodzaju materiału, osób uczących, czasu uczenia, formy przyswajania wiedzy, czy też zależności między sytuacją uczenia się,
a sytuacją przypominania. Wszystkie te wątpliwości rozwiać powinien dokładny opis procedury eksperymentalnej, sporządzany po przeprowadzeniu każdego badania.

Prof. Dwyer podjął się pracy detektywistycznej, i dotarł do artykułu z 1967 r., autorstwa D. G. Treichler’a w magazynie Film and AV Communication (wolne tłumaczenie : Film
i audio wizualna komunikacja).
Była to pierwsza publikacja, która odwoływała się do danych dotyczących tego, ile ludzie zapamiętują w zależności od metody przekazu. Autor nie powoływał się jednak na żadne badania.

Treichler związany był z branżą paliwową. Konkretnie z Socony-Vacuum Oil Company (obecnie część Exxonn Mobil). Firma twierdzi, że procenty występujące w piramidzie uczenia, są wynikiem badania przeprowadzonego w szkole wojskowej oraz że ich doświadczenie
w uczeniu innych nie pozwala poddawać w wątpliwość prezentowanych danych. Ostatecznie śledztwo zatrzymało się w okolicach roku 1940 na osobie podpułkownika Paula Johna Phillipsa, pracującego w University of Texas w Austin. Przygotowywał on materiały szkoleniowe dla pracowników branży paliwowej. Od 1940 do 1946 Phillips odpowiadał za szkolenia instruktorów dla amerykańskiej armii w Aberdeen. Inny psycholog, Prof. Molenda, wskazuje, że w tym miejscu istnieje związek pomiędzy podpułkownikiem Phillipsem,
a Treichler’em. Treichler pracował w branży paliwowej, w której Phillips prowadził szkolenia. Niestety podpułkownik zmarł w 1950 roku i nie może odpowiedzieć na pytania związane
z procentami. Teksański Uniwersytet w Austin również nie posiada informacji na temat badania, na bazie którego Phillips mógłby zestawić procenty. Do dnia dzisiejszego nikt nie znalazł badania, które stanowiłoby poparcie dla prezentowanych wyników. Jak to możliwe, że liczby, które mogły zostać wyssane z palca, opanowały liczne publikacji, prezentacje i Internet? C.D.N

Ryc 1. Źródło: Sroczyńska – Skoratko, I. (2008). Podręcznik trenera przygotowany w ramach Dobry trener NGO.

Jakub Siwiecki

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: